Aktualności

20220907_100318 (1)

Rozmawiamy z dr Joanną Plak-Warecką, naukowcem, badaczką, specjalistką polityki senioralnej i kwestii społecznych, autorką książek i wielu artykułów o systemach emerytalnych i innych zagadnieniach społecznych i ekonomicznych, ekspertką merytoryczną w projektach współfinansowanych ze środków unijnych. Obecnie jest zatrudniona w Instytucie Badań Edukacyjnych na stanowisku eksperta merytorycznego. Prywatnie wielbicielka jazdy MTB, filmów grozy oraz psów rasy labrador.

  • Wróżbiarstwo w naszych niespokojnych i niepewnych czasach przeżywa renesans. „Dzisiaj wróżkę powinniśmy nazywać doradcą biznesowym” – to tekst z artykułu[1]. I chyba także – doradcą w sprawach sercowych, rodzinnych, wszelakich… Wróżka to taki psycholog bez studiów psychologicznych. Wie, jak postępować z człowiekiem…Ludzie bywają przesądni, zabobonni; kobiety bardziej niż mężczyźni, ludzie starsi bardziej niż młodzi. Z czego wynikają te różnice?

W 2018 roku Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) przeprowadziło badanie poświęcone stosunkowi Polaków do „zaglądania w przyszłość”[2]. Wynika z nich, że spory odsetek naszych rodaków czyta horoskopy (45% ankietowanych, z czego kobiety stanowią większość) lub konsultuje się z wróżkami przed podjęciem ważnych decyzji życiowych (15%). Ciekawe, że największy odsetek korzystających z tych usług, stanowią osoby o najniższym dochodzie, do 899 zł. Zaskoczenie budzi również fakt, że osoby wierzące i praktykujące częściej korzystają z usług ezoterycznych niż ateiści. Z danych opublikowanych przez CBOS wynika, że w wieku 55+ korzystają także z talizmanów, które zakupują samodzielnie lub otrzymują, za dodatkową opłatą, od wróżki z którą się konsultowali (10% wskazań). Dlaczego kobiety są bardziej przesądne? Wynika to z faktu, że częściej kierują się intuicją w życiu niż mężczyźni; nie szukają zatem intensywnie logicznego uzasadnienia różnych zjawisk i są w stanie uznać, że pewne rzeczy można wytłumaczyć inaczej niż racjonalnie. Skłonność do wiary we wróżby wzrasta z wiekiem. Klientami wróżek są głównie osoby, które doświadczyły sytuacji kryzysowych w życiu (rozwodnicy, wdowcy, ludzie którzy stracili pracę), a takie sytuacje przytrafiają się z reguły w dojrzałym wieku. Skłonność do wiary w przesądy determinuje również region, z którego pochodzimy. Bardziej „magiczna” jest ściana wschodnia, np. Podlasie, słynące z „szeptuch”, czyli starszych kobiet mających dar uzdrawiania, rzucania i zdejmowania uroków czy przepowiadania przyszłości.

  • A tak w ogóle, dlaczego ktoś wierzy przesądom, wróżbom bardziej niż własnemu rozsądkowi? Wydawałoby się to nielogiczne. No, ale przesądy z definicji opierają się na braku logiki… Tylko dlaczego temu się poddawać?

Osoby korzystające z usług wróżek, wierzące w przesądy, często są zagubione w życiu, mają kłopot z decyzyjnością, potrzebują. by ktoś inny rozwiązał ich problem. Jednocześnie wizytę u specjalisty traktują jako coś wstydliwego lub wymagającego zbyt dużego wysiłku. Ponadto psycholog często mówi rzeczy „niewygodne”, a oni chcą usłyszeć, że wszystko będzie dobrze, a przyszłość jawi się w jasnych barwach. W tym miejscu zacytuję słowa pisarki Katarzyny Grocholi: „To jest poszukiwanie pomocy. Jedni chodzą do kościoła, drudzy do wróżki, ale są też tacy, którzy po wyjściu z kościoła wstępują do wróżki. Czego się po niej spodziewają? Chcą usłyszeć, że czeka ich coś dobrego, jasnego, szczęśliwego. Na pewno nie chcą złej, ciemnej, niepokojącej wróżby[3]”. A dla przeciwwagi przedstawię męski punkt widzenia, cytując psychologa, profesora Zbigniewa Nęckiego: „Siła i wiara w przepowiednie wróżki wynika z życia, które jest pełne niejasności i niepewności, a nawet zagubienia. Brakuje absolutnie danych, aby podjąć roztropną decyzję i w tej rozpaczy i niepewności próbujemy jakoś zredukować wszystkie lęki oraz przybliżyć trafność decyzji. Robimy to dzięki całkiem irracjonalnym, ale emocjonalnym wróżbom na zasadzie: niech powie wróżba, co mnie czeka”[4]. Czasami łatwiej jest przerzucić ciężar decyzyjności na innych, uwierzyć że ktoś – wróżka – wie lepiej, jak mamy postąpić. Niestety, takie podejście może skłonić do uzależnienia się do wróżb i bardzo niekorzystanie wpłynąć na stan zdrowia psychicznego danej osoby.

  • Wiara w przesądy, wróżby uwarunkowana jest, jak wynika z badań, lękiem, więc lepiej się zabezpieczyć i dmuchać na zimne?

W okresie pandemii wzrósł odsetek osób korzystających z wróżb, czytających horoskopy, więc można uznać, że faktycznie wiara w przesądy łączy się z lękiem i niepewnością. Jednocześnie spory odsetek osób zagląda w przyszłość wiedziony ciekawością, co jeszcze się wydarzy; z nadzieją, że wróżba będzie pomyślna i odmieni dotychczasowe, ciężkie życie. Nie można również pominąć wątku uzdrowicieli i jasnowidzów. Wystarczy przypomnieć postać A. Kaszpirowskiego, który leczył (skutecznie?) na odległość, a obecnie ma wielu następców; czy osoby jasnowidzące, które widzą przyszłość bez używania kart i deklarują, że skuteczność takich wizji jest bardzo wysoka. Człowiek z wiekiem staje się bardziej łatwowierny i jeśli przeczyta, że komuś pomogła konsultacja z taką osobą, sam będzie skłonny z niej skorzystać. Ponadto nie możemy pominąć efektu „samospełniającej się przepowiedni”. Jeśli ktoś bardzo chce uwierzyć, że określona sytuacja będzie miała miejsce, to swoimi działaniami może się przyczynić do jej zaistnienia. Czy korzystanie z wróżb, wiara w przepowiednie jasnowidzów jest formą zabezpieczenia na przyszłość? Nie. Jest to jedynie sposób na zaklinanie rzeczywistości i tworzenie iluzji, że jeszcze może być pięknie.

  • Skąd tyle obaw i lęków u seniorów?

Starość wiąże się z większym poczuciem zagrożenia. Towarzyszą jej m.in. lęki o bezpieczeństwo swoje i bliskich, obawy przed ciężką chorobą i śmiercią, strach przed zniedołężnieniem, przed samotnością, ubóstwem. Zostały one spotęgowane w okresie pandemii, jak również poprzez działania wojenne na Ukrainie. Niespokojne czasy sprzyjają umacnianiu lękliwej postawy u starszych osób.

  • Mężczyźni w starszym wieku potrafią zatracić się w grach liczbowych czy zakładach sportowych, kobiety – przepuścić majątek na wróżki. Wróżka to chyba zawód z przyszłością, ponieważ seniorek przybywa…

Wróżka to zdecydowanie zawód z przyszłością. Szacuje się, że w 2021 roku polski rynek ezoteryczny był wart około 3 miliardów złotych, usługi ezoteryczne świadczyło zaś blisko 125 tysięcy osób. Nie wszyscy wiedzą, że działalność astrologiczna i spirytystyczna jest wpisana do Polskiej Klasyfikacji Działalności (kod 9609Z „Pozostała działalność usługowa, gdzie indziej niesklasyfikowana). Najlepsi wróżbici osiągają ogromną popularność i status celebryty. Na konsultację u nich czeka się miesiącami, a ich zarobki przyprawiają o zawrót głowy. Jeżeli ktoś jest niecierpliwy, może wykupić opcję ekspresową i uzyskać poradę do 24 godzin, ale koszt takiej przepowiedni jest wyższy o około 50%. Usługi wróżbiarskie są świadczone na różne sposoby. Oprócz wizyt stacjonarnych, można skorzystać z konsultacji telefonicznej/ via Messenger, Skype lub WhatsApp, informacji przesłanej drogą mailową. Coraz większy odsetek wróżących legitymuje się wykształceniem psychologicznym, co ułatwia im pracę, a jednocześnie zwiększa poziom zaufania u klientek. Nowoczesna wróżka korzysta z numerologii, rożnego rodzaju kart (Tarot, klasyczne, cygańskie, Lenormand, wyrocznie), potrafi interpretować runy, ma pojęcie na temat ascendentów, retrogradacji i wpływu faz księżyca na samopoczucie człowieka. Dużą popularnością cieszą się również czytania z kart (z reguły tarota), udostępnianie na publicznych kanałach YouTube. Mają one wiele odsłon i mnóstwo pozytywnych komentarzy, ponieważ ich charakter jest na tyle ogólny, że niemal każdy może coś znaleźć dla siebie i dopasować jakieś elementy do własnej sytuacji życiowej. Jednocześnie czytający zachęcają do skorzystania z opcji czytań prywatnych, pozyskując w ten sposób klientów. Ponadto branża ezoteryczna doczekała się swoich targów, czyli „imprezy wystawienniczej poświęconej holistycznemu podejściu do życia, zdrowia i dobremu samopoczuciu”[5], w trakcie których odwiedzający zachęcani są do „przeżycia metafizycznych chwil z duchowymi przewodnikami, m.in. coachami, dietetykami, hipnoterapeutami, uzdrowicielami, wizjonerami, wróżami, tarocistami, bioenergoterapeutami, radiestetami, znawcami Feng Shui, nauczycielami Yogi, reiki…”[6] . Najbliższe targi ezoteryczne planowane są w dniach 25-26 marca 2023 r. w Warszawie. Uwzględniając to cykliczne wydarzenie oraz obserwując liczbę nowych kanałów wróżbiarskich, pojawiających się na You Tube i powiększające się grono subskrybentów, można potwierdzić, że rynek ezoteryczny w Polsce rozrasta się i zyskuje na znaczeniu.

  • Na jednym z portali internetowych adresowanych do seniorów przeczytałam taki tekst: „Kontakt z wróżką bywa czasami ostatecznym sposobem na wyjście z trudnej sytuacji”[7]. Tytuł artykułu brzmiał „Jak najlepiej skontaktować się z wróżką?”. Tego typu teksty dowodzą zapotrzebowania społecznego na tego rodzaju usługi właśnie wśród seniorek – na fotografii ilustracyjnej widnieje zresztą starsza uśmiechnięta pani.

Wiem, o jakim artykule Pani mówi. Zapoznałam się z nim. Zapotrzebowanie na usługi wróżbiarskie jest duże, także wśród seniorek. Zdjęcie uśmiechniętej kobiety dowodzi, że konsultacja z wróżką to sama przyjemność. A przecież to nie jest prawdą. Nadmierne korzystanie z tego rodzaju usług jest niebezpieczne. Prowadzi do uzależnienia, które powinno się leczyć podobnie jak alkoholizm, lekoholizm i inne szkodliwe „holizmy”. Owszem, może zdarzyć się tak, że seniorka potrzebuje z kimś porozmawiać, posłuchać pozytywnego przekazu i jednorazowa wizyta u wróżki jest dla niej wystarczająca. Niestety znane są również sytuacje, gdy wróżka uzależnia od siebie klientkę, osacza ją, manipuluje, wpędza w pesymistyczne myślenie i rujnuje jej zdrowie psychiczne. Należy podkreślić, że wróżby są formą rozrywki, adresowanej do dojrzałych i stabilnych emocjonalnie osób. Nie zastąpią one konsultacji lekarskiej, wizyty u psychologa. Rzeczywiście czasami to, co jest widziane w kartach, materializuje się w rzeczywistości. Należy jednak podkreślić, że dużo zależy od pytającego. Jeśli będzie chciał, żeby wróżba się spełniła, to podejmie działania, mające na celu jej urzeczywistnienie.

  • Jaki rodzaj wróżb preferują seniorzy?

Seniorzy wolą korzystać z porad stacjonarnych, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze są mniej sprawni cyfrowo w porównaniu do innych grup wiekowych, a poza tym w trakcie spotkania twarzą w twarz mają szansę na rozmowę z drugim człowiekiem, co jest im często bardzo potrzebne. Seniorzy chętniej niż inne grupy wiekowe oglądają programy ezoteryczne, dostępne w telewizji publicznej. Z zainteresowaniem śledzą także informacje na temat kolejnych wizji, popularnych w Polsce, jasnowidzów.

  • A jak to wygląda w Pani ulubionych Włoszech? A przypomnę, że jest Pani autorką publikacji naukowej o włoskim systemie emerytalnym i poziomie życia włoskich seniorów. Czy włoscy seniorzy są podatni na wróżby?

Podczas pobytów we Włoszech zaobserwowałam bardzo ciekawe zjawisko. W godzinach wieczornych na ulicach pojawiały się starsze kobiety siedzące przy stolikach z kartami tarota. W kolejce do nich ustawiało się sporo osób, w tym – mężczyzn. Panie pojawiały się codziennie, a kolejka nie malała. Wśród oczekujących były osoby w różnym wieku, także seniorzy. Wiedziona ciekawością pokusiłam się o rozmowę z jedną z wróżek pracujących w Bolonii. Pani była emerytowaną nauczycielką, dorabiała do emerytury wróżąc z kart tarota. Mówiła, że ludzie pytają głównie o związki, miłość – czy jeszcze ktoś ich pokocha, czy warto zdecydować się na romans, czy rozwód jest dobrym pomysłem, czy on/ona kocha, rzadziej o pracę. Spytałam, czy seniorzy pytają o zdrowie? Odpowiedziała, że niekoniecznie – ich też interesuje miłość; przychodzą z nadzieją, że znajdą jeszcze kogoś do pokochania. Opowiedziała mi kilka historii, które zapamiętała. Jedna z nich dotyczyła dojrzałego mężczyzny w wieku 50+, który przyszedł do niej z dylematem uczuciowym. Był to urzędnik, żonaty, posiadający dzieci. Na zewnątrz wszystko wyglądało w miarę ok, natomiast kiedy zostawali sami w domu, sytuacja zmieniała się o 180 stopni. Nie okazywali sobie uczuć, nie rozmawiali. On czuł się z tym bardzo niekomfortowo. I pewnego dnia los dał mu drugą szansę. W jego departamencie pojawił się nowy pracownik – młodsza od niego, atrakcyjna kobieta. Szybko złapali wspólny język. Bardzo dobrze im się rozmawiało. On czuł się spokojny i bezpieczny przebywając blisko niej. Zaczęły budzić się w nim uczucia, które wcześniej były uśpione. Przeraziło go to i postanowił się wycofać z tej platonicznej relacji, by nie popełnić błędu i nie narazić swojego małżeństwa na rozpad. Cierpiał, ale jednocześnie bał się wejść w nowe w obawie, że żona utrudni mu kontakty z dziećmi. Przychodził co tydzień i pytał kart, co ma robić, po czym nie robił nic. Dlaczego ta historia zapadła wróżącej w pamięć? Ponieważ po pięciu latach nastąpił happy end, który ona zobaczyła w kartach. Powiedziała mi, że szczęśliwe zakończenie miałoby miejsce szybciej, gdyby pytający słuchał wskazówek, jakie mu dawała, a nie czekał na to, co przyniesie los. Dodała, że na szczęście większość klientów słucha podpowiedzi kart i potem wracają do niej z nowymi pytaniami. Spytałam ją o konkurencję w branży. Odpowiedziała, że konkurencja jest duża, ale zapotrzebowanie na usługi również jest duże, więc ona jest spokojna o swoją przyszłość. Ta rozmowa miała miejsce kilka lat temu. W tym czasie rynek ezoteryczny we Włoszech bardzo się rozwinął. Wiele usług zostało przeniesionych do sieci, jednak spacerując włoskimi uliczkami, nadal można napotkać starszą tarocistkę, siedzącą przy stoliku ze swoimi kartami. Chętnych nie brakuje.

  • Sprawa nietania, ale też sporadycznie – można poszaleć. Gorzej, gdy pojawia się uzależnienie od usług wróżbiarskich. „Astroholizm – uzależnienie od wróżb”[8] – to tytuł artykułu na ten właśnie temat. Można tam przeczytać: „Obecnie w Polsce działa zarejestrowanych ok. 15 tysięcy firm zajmujących się przepowiadaniem przyszłości i działa ponad 100 tysięcy wróżek i jasnowidzów. Przypomnijmy też, że w r. 2010 Ministerstwo Pracy zakwalifikowało do zawodów profesję wróżbitów, astrologów, bioenergoterapeutów, refleksologów, radiestetów. Mogą więc oni działać legalnie i całkiem nieźle zarabiać”[9]. Legalizacja tego typu usług wpływa pozytywnie na potencjalnych klientów, wskazuje, że skoro legalne, to można. A zatem jak to jest z tymi wróżkami wobec seniorów – należy podejść do problemu z pozytywnym nastawieniem czy potępić, odradzać?

Wszystko jest dla ludzi. Należy jednak liczyć się z potencjalnym zagrożeniem, jakie stanowi uzależnienie od wróżb i brak możliwości samodzielnego podejmowania decyzji bez konsultacji z wróżką. Jak wspominałam wcześniej, zagrożenie rośnie z wiekiem. Zatem, jeśli senior czyta horoskopy w celach rozrywkowych, to niech czyta je sobie dalej. Natomiast jeśli jego kontakty z wróżkami ulegają intensyfikacji, konsultuje z nimi nawet błahe decyzje, zmienia się jego nastrój, staje się rozdrażniony, płaczliwy, a dodatkowo pogorszeniu ulega sytuacja finansowa; wtedy pojawia się poważny problem, który wymaga rozwiązania i być może podjęcia stosownej terapii.

Joanna Plak-Warecka

Joanna Plak- Warecka, dr nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce, absolwentka Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, studiów podyplomowych z zakresu geriatrii i opieki długoterminowej w Medycznym Centrum Kształcenia Podyplomowego Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz studiów podyplomowych z zakresu Public Relations w badaniach naukowych w Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie. Posiada doświadczenie w pracy na rzecz: instytucji badawczych, instytucji szkolnictwa wyższego, instytucji rynku pracy, organizacji pozarządowych. Doświadczony wykładowca akademicki, trener, ekspert merytoryczny i koordynator w projektach unijnych. Pełniła funkcję krajowego koordynatora ds. EURES (Europejskie Służby Zatrudnienia) z ramienia OHP. Posiada doświadczenie w zarządzaniu zespołami w strukturze rozproszonej. Jej zainteresowania badawcze obejmują: gerontologię społeczną, politykę społeczną wobec starości i ludzi starych, ubezpieczenia społeczne (w szczególności ubezpieczenia emerytalne), włoską politykę społeczną. Autorka trzech monografii, redaktor naukowy dwóch monografii, autorka ponad 100 artykułów poświęconych tematyce społeczno-ekonomicznej, pięciu kontentów naukowych, dwóch raportów, jak również jednej recenzji naukowej.

[1] https://dziennikpolski24.pl/wrozka-prawde-ci-powie-w-co-zainwestowac/ar/9128446 /odczyt 16.12.2022/

[2] Źródło: „Co przyniesie przyszłość – o horoskopach, wróżkach, talizmanach”. Komunikat z badań nr 103/2018, Centrum Badania Opinii Społecznej.

[3] Źródło: https://www.tygodnikprzeglad.pl/polak-u-wrozki/ dostęp 19.12.2022

[4] Źródło: https://www.tygodnikprzeglad.pl/polak-u-wrozki/ dostęp 19.12.2022

[5] Źródło: https://targiezoteryczne.pl/ dostęp 19.12.2022

[6] Źródło: https://targiezoteryczne.pl/ dostęp 19.12.2022

[7] https://www.slowoseniora.pl/jak-najlepiej-skontaktowac-sie-z-wrozka/ /odczyt 16.12.20022/.

[8] https://zwierciadlo.pl/psychologia/35166,1,astroholizm—uzaleznienie-od-wrozb.read /odczyt 16.12.2022/

[9] https://zwierciadlo.pl/psychologia/35166,1,astroholizm—uzaleznienie-od-wrozb.read /odczyt 16.12.2022/

Polecamy: